Kategorie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 sierpnia 2015

Tęczowy sernik na zimno




Wakacje się kończą, upały odeszły w niepamięć. Czas powoli zakończyć sezon letni, a cóż lepiej się do tego nadaje niż sernik na zimno. I to nie byle jaki sernik bo tęczowy. Waham się co prawda czy jest to jeszcze sernik czy już deser z galaretek. Pomijając nazwę jest przepyszny!! Fakt, nie jest może najszybszy do zrobienia ale opłaca się poświęcić trochę czasu dla takiego efektu. Wszystkich zachwycił zarówno wygląd jak i smak. Doskonale robi się go w silikonowej foremce do babki.


Składniki :

  • 500g sera białego z kubeczka
  • 5 łyżek żelatyny
  • 1/2 szkl wody
  • 5 kopiastych łyżek cukru pudru
  • 6 galaretek: czerwona, pomarańczowa, żółta, zielona, niebieska, fioletowa
  • aromat waniliowy
Wykonanie:

Potrzebujemy sześciu miseczek w których zrobimy nasze galaretki. Każdą galaretkę rozpuszczamy w zmniejszonej o 1/4 ilości wody( jeżeli na opakowaniu mamy żeby rozpuścić w 2 szklankach wody to dajemy 1 i 1/2 szklanki). Odstawiamy do ostygnięcia. Gdy galaretki będą zimne, pierwszy kolor wstawiamy na około 10 minut do zamrażalnika by przyspieszyć proces tężenia a następnie wlewamy ją do do formy jako pierwszą warstwę i chowamy do lodówki ( i tak z każdym następnym kolorem przed wylaniem do formy ).
Żelatynę zalewamy wodą, mieszamy i odstawiamy do napęcznienia na 10 minut. Serek miksujemy z cukrem pudrem. Namoczoną żelatynę podgrzewamy lekko i mieszamy do rozpuszczenia. Dolewamy ją do serka i chwile miksujemy (ostrzegam że strasznie pryska). Część serka wylewamy łyżką na stężałą galaretkę i chowamy do lodówki na około 15 minut. Postępujemy analogicznie, lekko stężałą galaretkę wykładany na serek i do lodówki, na to kolejną warstwę serka i do lodówki a kolejną galaretkę do zamrażalnika. 
Jeżeli galaretka w zamrażalniku za bardzo wam stężeje wystarczy ją na chwilkę wstawić do mikrofalówki i dokładnie rozmieszać.

Smacznego.



poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Tiramisu




Czas już najwyższy wrócić do tego co lubię, czyli do prowadzenia bloga. Piec i gotować przez cały ten czas nie przestałam, ale jakoś weny na publikacje nie było. A szkoda, bo wiele ciekawych smaków i połączeń się nie zachowało. Ale obiecuje poprawę :D .

Jak już wracać to z czymś przepysznym. Pierwszy raz jadłam to tiramisu szmat czasu temu w Warszawie u Miśka bratowej. Podbiło wtedy moje serce. Smak jest doskonały. Mocno kawowe, z nutą alkoholu, kremowe i przepyszne... Rozpływa się w ustach. Na pogodę obecnie panującą za oknem idealne. Doskonale również na chłody, podane z aromatyczną gorącą kawą.
Zwiększyłam proporcje dwukrotnie w stosunku do oryginału, bo najwygodniej jest go zrobić na blaszce z wyjmowanym dnem, a ja mam taką tylko dużą o wymiarach 35x24 cm (co prawda na zdjęciach jest wariant pośredni masy bo miałam tylko 750 g mascarpone).
 Dziękuję pięknie Bożenko za przepis, na pewno wykorzystam go jeszcze nie raz (choć najlepiej smakuje zrobiony przez Ciebie).

Składniki:

  • 6 jajek
  • 4 łyżki cukru
  • 2 łyżki miodu
  • 1 kg serka mascarpone
  • 4 łyżki kawy zalane 1,5-2 szklankami wody
  • 8 łyżek alkoholu (u mnie amaretto, chociaż Misiek woli z whisky)
  • 420 g podłużnych biszkoptów
  • kakao
Wykonanie: 

Zaczynamy od zrobienia kawy i odstawienia jej do wystygnięcia. Ja kawę do tiramisu robię w dużej kawiarce, chyba 12 osobowej i dodatkowo lekko słodzę (około czubatej łyżki).
Oddzielamy białka od żółtek. Białka chowamy do lodówki a do żółtek dodajemy cukier i miód. ubijamy na gładką białą masę a'la kogel-mogel. Powoli ciągle ubijając dodajemy serek i ubijamy do połączenia składników. Białka delikatnie solimy i ubijamy na gęstą pianę. Partiami dodajemy do masy żółtkowej i delikatnie mieszamy.
Brytfankę wykładamy folią spożywczą, kawę mieszamy z alkoholem i zaczynamy zabawę. Biszkopty maczamy w kawie po czym układamy warstwę w brytfance, następnie 1/3 kremu. Posypujemy to przez drobne sitko kakao i zaczynamy od nowa. Moczone w kawie biszkopty, krem i kakao. Powtarzamy czynności trzeci raz obficie sypiąc wierzch kakao i wstawiamy na kilka godzin, a najlepiej na noc, do lodówki.

Smacznego.



wtorek, 21 maja 2013

Krem budyniowy z rabarbarem



Jakoś  nie pasował mi nigdy budyń do rabarbaru, a tu proszę, jak się człowiek może mylić. Przepyszny deser, nie za słodki, ale też nie za kwaśny od rabarbaru. Można go spokojnie przygotować wcześniej ( dobrze jest wtedy bitą śmietanę usztywnić żelatyną, lub śmietanfixem). Jest to kolejna propozycja do akcji rabarbarowej .

Składniki:
  • 500 g rabarbaru 
  • 1 jajko
  • 2 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki cukru + 4 łyżki
  • 30-35 dag truskawek (mogą być inne owoce, nawet mrożone czy z kompotu)
  • 1 opakowanie budyniu waniliowego
  • 1 opakowanie czerwonej lub różowej galaretki
  • 1/2 szklanka śmietany 30%
  • 1 łyżka cukru pudru
Wykonanie:

Rabarbar czyścimy i kroimy na 3 cm kawałki. Szklankę wody zagotowujemy z cukrem i wkładamy rabarbar. Podgrzewamy 10 minut, studzimy i odcedzamy. Nie wylewamy oczywiście powstałego kompociku. Białko oddzielamy od żółtka i ubijamy na sztywną pianę z 4 łyżkami cukru. Proszek budyniowy rozrabiamy z 4 łyżkami mleka i żółtkiem. Pozostałe mleko zagotowujemy, dodajemy budyń i chwilę gotujemy mieszając. Następnie dodajemy pianę z białka i delikatnie mieszamy. Do pucharków nakładamy połowę rabarbaru i wlewamy część budyniu, układamy resztę rabarbaru i zalewamy pozostałym budyniem. Kompot uzupełniamy wodą do pojemności 2 szklanek, zagotowujemy i zdejmujemy z ognia. Wsypujemy galaretkę i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. Odstawiamy do lekkiego stężenia. Truskawki kroimy na mniejsze kawałki i układamy na budyniu, zalewamy tężejącą galaretką. Po całkowitym zastygnięciu dekorujemy śmietaną ubitą na sztywno z cukrem pudrem.

Smacznego.





piątek, 10 maja 2013

Legumina z rabarbaru



Pierwszy w tym sezonie deser z rabarbarem. Na pewno nie ostatni, bo go uwielbiam. Deser banalnie prosty, kompletnie bez problemowy i zawsze wychodzący. Nie zajmuje dużo czasu i jeżeli nie wyciągamy go z naczyniek w których się robił, tylko w nich podajemy, to można spokojnie jeść już ciepły. Z bitą śmietaną i sokiem malinowym zadowoli każdego.Deser, jak wskazuje banerek na dole posta, uczestniczy w IV akcji rabarbar którą organizuje Waniliowa Chmurka.

Składniki:
  • 5 lasek dorodnego malinowego rabarbaru
  • 1/2 szklanki soku malinowego
  • 1/2 szklanki cukru
  • skórka otarta z połowy pomarańczy
  • 2-3 goździki
  • opakowanie cukru waniliowego
  • szklanka kaszy manny
  • szklanka śmietany kremówki
  • 3 łyżki cukru pudru

Wykonanie:

Zagotowujemy 1 litr wody z cukrem, cukrem waniliowym, skórką pomarańczową i goździkami. Na wrzącą wrzucamy drobno pokrojony rabarbar i wlewamy sok. Całość lekko rozgotowujemy. Wyjmujemy goździki. Na gotujący się rabarbar wsypujemy, ciągle mieszając, kaszę mannę. Gotujemy na małym ogniu często mieszając, aż kasza będzie miękka, a całość szklista. Kokilki, lub inne pojemniczki płuczemy zimną wodą i wykładamy do nich leguminę. Odstawiamy do wystudzenia. Śmietanę ubijamy na sztywno z cukrem pudrem. Po zastygnięciu wykładamy na tależyki i ozdabiamy bitą śmietaną. Można dodatkowo polać sokiem malinowym.

Smacznego.



Deser z mango



Mango w domowych deserach to dla mnie nowość. Jakoś nigdy nie pałałam do niego miłością, a wszystkie kosmetyki o jego zapachu wywoływały ból głowy. Miśko jest za to miłośnikiem... Więc czego nie robi się dla drugiej połowy. Ku mojemu zdziwieniu okazało się że jest nie tylko zjadliwe, ale wręcz pyszne. Przepis wydaje się być trudny, ale to tylko złudzenie. Choć nie powiem, miło się go robi z czyjąś pomocą. Szczególnie jak nie ma się wprawy w obsłudze trzepaczki, czy innej rózgi, bo zawsze, wszystko robi się mikserem... :))

Składniki:
  • 3 żółtka
  • 1/4 szklanki cukru
  • 2/3 szklanki mleka
  • 1/3 szklanki świeżego soku z pomarańczy
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • 2 łyżki brandy
  • 1 owoc mango( około 500g)
  • 250 g śmietany kremówki
  • 3 łyżki cukru pudru

Wykonanie:

Żółtka ubijamy z cukrem na puszysty krem. Stopniowo, ciągle miksując dolewany gorące mleko. Miskę z żółtkami ustawiamy na garnku z gorącą wodą i ubijamy na krem, tak długo, aż zgęstnieje i zacznie odstawać od miski. Następnie przestawiamy krem do miski z zimną wodą, albo lodem i ubijamy do całkowitego ostygnięcia. Mango obieramy, wyciągamy pestkę i miksujemy na mus. Żelatynę zalewamy sokiem pomarańczowym i zostawiamy do napęcznienia. Następnie podgrzewamy do rozpuszczenia i dodajemy do mango, ciągle ucierając. Mango mieszamy z kremem jajecznym i brandy po czym nakładamy do pucharków. Odstawiamy na 1-2 godzinki do lodówki i gotowe. Śmietanę ubijamy z cukrem pudrem na sztywno i dekorujemy nią deser przed samym podaniem.

Smacznego.

niedziela, 5 maja 2013

Cytrynowy puch z truskawkami


Kolejny letni deserek. Na pewno posmakuje miłośnikom kaszy manny i truskawek. Doskonały do ochłody po całym dniu spędzonym na słońcu. Roboty z nim mało, a cieszy oko i podniebienie. Idę po dokładkę...

Składniki:
  • 1 szklanka kaszy manny
  • 3 szklanki mleka
  • 1 łyżeczka masła
  • 1/2 szklanki cukru + około 3 łyżek
  • 3 żółtka
  • skórka i sok z cytryny
  • 25 dag truskawek
Wykonanie:

Kaszę zalewamy szklanką wody i odstawiamy, aby napęczniała. Mleko zagotowujemy z masłem, dodajemy namoczoną kaszę i gotujemy, aż ta całkowicie się rozklei. Studzimy. Żółtka ucieramy z cukrem(1/2 szklanki) do białości, dodajemy cały czas ucierając najpierw kaszę a następnie skórkę i sok z cytryny. Truskawki miksujemy z cukrem. Nakładamy do pucharków część musu z kaszy, wylewamy truskaweczki i znowu dajemy kaszę, i truskaweczki, i tak do wyczerpania składników. Odstawiamy do ochłodzenia do lodówki.

Smacznego.



poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Wiśniowe ptasie mleczko




Kolejny deserek. Minimum składników, a wychodzi pyszny. Można wykonać różne wariacje smakowe, zależnie od użytej galaretki. W sezonie owocowym można pozatapiać w nim dowolne owoce, ja póki co wykorzystałam wiśnie z syropu, ale na pewno powtórzę ten przysmak z truskaweczkami.

Składniki:
  • opakowanie galaretki o smaku wiśniowym
  • 1/2 l kefiru
  • 200 ml śmietany 30 %
  • cukier waniliowy
  • 1 łyżka cukru pudru
  • wiśnie do dekoracji
Wykonanie:

Galaretkę rozpuszczamy w połowie wody podanej w przepisie, dokładnie mieszamy do całkowitego rozpuszczenia i odstawiamy. Kefir ubijamy mikserem, aż się spieni i powoli dolewamy jeszcze ciepłą galaretkę. Masa powinna według przepisu podwoić objętość, ale ja tego nie zauważyłam. Przelewamy do pucharków i wstawiamy do lodóweczki. Gdy zastygnie( u mnie około 2-3 godzin) ubijamy na sztywno śmietanę z cukrem i cukrem waniliowym.  Ozdabiamy bitą śmietaną i wiśniami. Dodatkowo można delikatnie polać wiśnioweczką.

 Smacznego.


sobota, 27 kwietnia 2013

Mus truskawkowy


Niewiarygodnie łatwy i bardzo szybki deserek. Co do smaku to prawdziwe lato w miseczce. Muszę jeszcze spróbować dodać świeżej mięty...

Składniki:
  • 1/2 szklanki pełnego mleka
  • 3 łyżki kaszy manny
  • 1 szczypta soli
  • 3 łyżki cukru
  • 6 dużych truskawek
Wykonanie:

Kaszę mannę zalewamy mlekiem, dodajemy sól i 2 łyżki cukru. Zagotowujemy cały czas mieszając i gotujemy aż kasza zgęstnieje. Odstawiamy do ostygnięcia. Truskawki z pozostałym cukrem miksujemy na gładko. Zimną kaszkę ubijamy mikserem na puszystą masę i powoli dolewamy truskawki cały czas ubijając. Po połączeniu składników przekładamy do miseczek, dekorujemy i jest.

Smacznego.


czwartek, 25 kwietnia 2013

Krem cytrynowo-bananowy



Zimny deser we wiosenny ciepły dzień to jest to co tygryski lubią najbardziej. A jeszcze jak ma orzeźwiający smak to już w ogóle jest pięknie. Mocno cytrynowy krem idealnie złamany słodyczą dojrzałych bananów. Pyszny!


Składniki:
  • 500g serka homogenizowanego( np. Emilka)
  • 2 dojrzałe banany
  • czubata łyżeczka żelatyny
  • 80ml mleka
  • 2 żółtka
  • 3 czubate łyżki cukru pudru
  • duża cytryna
  • biszkopciki do przybrania

Wykonanie:

Żelatynę moczymy w zimnej wodzie, a jak napęcznieje to rozpuszczamy w gorącym mleka. Zostawiamy do ostygnięcia. Żółtka ucieramy z cukrem na puszysty kogel-mogel. Dodajemy serek, skórkę z cytryny i sok. Delikatnie mieszamy i dolewamy mleko, ponownie mieszamy. Banany kroimy w plasterki. Na spód pucharków dajemy część bananów, przykrywamy ich kremem, kolejne banany i znowu krem i tak do wykorzystania składników. Nakładanie kończymy porcją kremu( banany by nam ściemniały i nie ładnie by to wyglądało). Odstawiamy na minimum godzinkę do lodówki. Po wyjęciu ozdabiamy biszkopcikami i w wersji dla dorosłych możemy polać łyżką likieru bananowego.

Smacznego.


poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Galaretka kawowa




Banalnie prosty deser. Przepysznie kawowy. Doskonale zgrywa się z " pijanymi "rodzynkami i gorzką czekoladą. Najwygodniej jest zrobić rano, albo dzień wcześniej, a przed podaniem tylko udekorować. Idealny dodatek do ciepłego popołudnia.

Składniki:
  • 2 szklanki mleka + 3 łyżki
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • 2 łyżki cukru
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • 100 g czekolady
  • 1/2 szklanki rodzynek
  • kieliszek rumu lub whisky
Wykonanie:

Czekoladę rozdrabniamy i wykładamy na dno pucharków. Rodzynki zalewamy alkoholem i odstawiamy. Żelatynę namaczamy w trzech łyżkach zimnego mleka. Pozostałe mleko zagotowujemy z cukrem. Do gotującego dodajemy kawę, mieszamy i zdejmujemy z ognia. Dodajemy żelatynę i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. Odstawiamy do ostygnięcia. Chłodne przelewamy do pucharków z czekoladą i chowamy do lodówki do zastygnięcia. Można wlać gorące, ale wtedy zdecydowana cześć czekolady nam się roztopi. Przed podaniem dekorujemy odsączonymi rodzynkami i ewentualnie polewamy alkoholem, w którym się moczyły.

Smacznego.

niedziela, 21 kwietnia 2013

Mus koktajl winogronowy



Przepyszny deser. Choć mam pewne zastrzeżenia, ale to pewnie wina mojego winogrona. Nie osiągnęłam musu z owoców, były mocno wodniste, dlatego słowo "koktajl" w nazwie. Pomimo tego jest godny polecenia. Przypominał mi w smaku truskawki ze śmietanką. Dobrze że nie było więcej, bo bym się chyba nie powstrzymała przed dokładką... Następnym razem spróbuje też zrobić wersję z żelatyną, co by mogło spokojnie postać w lodówce.

Składniki:
  • 600 g winogron
  • 1 szklanka śmietany kremówki
  • zagęstnik do śmietany (śmietan fix)
  • 3/4 szklanki cukru pudru 
  • sok z cytryny
  • płatki migdałowe do dekoracji
Wykonanie:

Z winogron wybieramy i odkładamy 12 najładniejszych sztuk i zostawiamy do dekoracji. Pozostałe pozbawiamy pestek i miksujemy na mus, pod koniec dodając połowę cukru i sok z cytryny. Śmietanę ubijamy z zagęstnikiem i pozostałym cukrem na sztywno. Delikatnie łączymy śmietanę z winogronami, przekładamy do pucharków, ozdabiamy odłożonymi sztukami i uprażonymi migdałami. Podajemy bezpośrednio po przyrządzeniu.

Smacznego.


wtorek, 19 marca 2013

Migdałowa mgiełka


Puszysty, bardzo delikatny deser. Lekki i orzeźwiający. Z wyczuwalną nuta alkoholu, dlatego jeżeli ktoś nie lubi smaku whisky proponuje zamienić na coś co lubicie.Co ważne nie jest mdły, słodkości nadają mu pokruszone bezy co jednak sprawia że deserek nie nadaje się do przechowywania. Zrobić i zjeść, inaczej beziki się rozpuszczą a nie o to przecież chodzi. Pyszne i doskonale wykończenie dla spokojnej leniwej niedzieli. 


 Składniki:
  • 450 ml śmietany kremówki
  • 4 łyżki whisky lub brandy
  • 9 dkg bez, grubo pokruszonych
  • 6-7 truskawek (plus do dekoracji)
  • 3 dkg migdałów w płatkach lub siekanych
Wykonanie:

 Śmietanę z whisky ubić, po czym delikatnie wymieszać z pokruszonymi bezami i truskawkami. Tak przygotowana masę podzielić na 6 pucharków i oziębić przez około 20 minut. Na patelni uprażyć migdały. Gotowy deser tuż przed podaniem udekorować truskawkami i obsypać migdałami.

Smacznego.


środa, 20 lutego 2013

Ryż z brzoskwiniami




 Genialny mocno waniliowy ryż z owocami i doskonałym słodko kwaśnym sosem. Idealne zarówno na ciepło zaraz po wyjęciu z pieca, jak i na zimno( choć ja sos i tak lekko podgrzewam). z przepisu powinno wyjść sześć porcji, ja miałam większe naczyńka do zapiekania, bo nie mam póki co kokilek i wyszło mi ich pięć, ale to bez różnicy bo po zjedzeniu jednego jest się pełnym. Doskonale zaspokajają głód na słodkości. Obłędnie pachnie w kuchni w trakcie robienia.


Składniki:
  • 1 szklanka ryżu
  • 2 szklanki mleka
  • łyżka oleju
  • laska wanilii/cukier z prawdziwa wanilią
  • puszka brzoskwiń w syropie
  • masło do wysmarowania kokilek
  • około 70 g biszkoptów przetartych przez ostre sitko
  • 6 łyżek śmietany 30%
  • skórka z 1 cytryny
  • sok z 1 cytryny
  • łyżka miodu
  • płaska łyżeczka mąki ziemniaczanej
Wykonanie:

Podgrzewamy mleko z wanilią. W garnku na łyżce oliwy przesmażamy ryż, cały czas mieszając, około 1 minuty. Zalewamy mlekiem i gotujemy na małym ogniu, aż mleko zostanie całkowicie wchłonięte przez ryż. Wyciągamy wanilie i odstawiamy ryż do ostygnięcia. Kokilki smarujemy masłem i obficie wysypujemy biszkoptami. Brzoskwinie odlewamy, zostawiamy sok, który będzie bazą sosu. Drobno posiekane brzoskwinie łączymy z ryżem i startą skórką cytrynową. Wkładamy w równych ilościach do kokilek i każdą porcję polewamy łyżką śmietanki. Zapiekamy w piecu nagrzanym do 180 stopni przez 20-25 minut. Gdy wierzch się zrumieni wyłączamy piekarnik, ale nie wyciągamy kokilek.
Syrop z brzoskwiń łączymy z 3 łyżkami wody wymieszanej z mąka ziemniaczaną, zagotowujemy i trzymamy na ogniu 1 minutę. Dodajemy miód i sok z cytryny, mieszamy. Wyjmujemy deser z kokilek i polewamy obficie sosem.

Smacznego.



piątek, 15 lutego 2013

Zimowe tropiki



Czasem nawet mój Miśko ma dobre pomysły, ten od tak po prostu wypadł mu z głowy podczas picia herbatki. Zapisałam wszystko od razu i zaczęłam kombinować jak to urzeczywistnić. Okazało się to całkiem łatwe do wykonania chociaż czasochłonne. Patrząc na efekt końcowy stwierdzam że warto było spędzić całe popołudnie w kuchni. Czy wyszło? Sami oceńcie...

Składniki:

biszkopt (przepis zaczerpnięty z mojewypieki.com)
  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mąki przennej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
ciasto czekoladowe
  • 10 dkg margaryny
  • 15 dkg gorzkiej czekolady (ja dałam mleczną przez co wyszedł jaśniejszy)
  • 6 jajek
  • 15 dkg cukru
  • 15 dkg mąki
 masa bananowa
  • 2 banany
  • 1/4 szklanki mleka
  • 2 łyżeczki soku z cytryny
  • 1 1/2 czubatej łyżeczki żelatyny
 masa kokosowa
  • 250 ml śmietany kremówki 30%
  • 50 g wiórków kokosowych
  • 1/4 szklanki wody
  • 1 1/2 łyżeczki żelatyny
  • 1 łyżka cukru pudru
  • cukier waniliowy
 warstwa kiwi
  • 2 szt. kiwi
  • 2 galaretki zielone (kiwi lub agrestowa)
  • woda (jak do jednej galaretki)
 dodatkowo
  • rum do nasączenia biszkoptu
  • bita śmietana na wierzch (można odłożyć trochę z warstwy kokosowej przed dosypaniem wiórek)
  •  czekolada do dekoracji

Wykonanie:

biszkopt
Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier nie przerywając ubijania. Dodawać po jednym żółtka nadal ubijając. Mąki wymieszać, przesiać i delikatnie wmieszać do ciasta (mikserem na najniższych obrotach). Całość wlać do wyłożonej papierem do pieczenia blaszki o wymiarach 24x28 cm. Piec w 160 stopniach około 35 minut (do suchego patyczka). Gorące ciasto upuścić w blaszce na blat lub podłogę z wysokości około 40 cm. Ciasto wystudzić na kratce. W zimnym cieście powycinać koła np. szklanką do drinków :) (mnie wyszło 6 sztuk), a każde koło na pół tak by wyszły dwa cieńsze biszkopciki.

ciasto czekoladowe
Tłuszcz rozpuścić z czekoladą i ostudzić. Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę z 1-2 łyżkami cukru. Pozostały cukier utrzeć z żółtkami na parze na puszystą masę. Mąkę przesiać. Wymieszać masę jajeczną z rozpuszczonym tłuszczem, 1/3 piany z białek i dodać do mąki. Po połączeniu składników delikatnie wmieszać resztę piany. Wylać na wyłożoną papierem blaszkę o wymiarach 24x28 cm. Piec w 170 stopniach około 20 minut (do suchego patyczka).  Po wystygnięciu porżnąć ciasto tak samo i w tej samej ilości jak biszkopt.

Resztki ciast zostawić do wysuszenia, przydadzą się na przykład do bajaderek.

Do dalszej pracy będziemy potrzebować najlepiej wysokie pierścienie do formowania np. ryżu (ja z braku takowych byłam bardziej oryginalna :) patrz zdjęcia). 

masa bananowa
Banany rozgnieść np. widelcem i wymieszać z sokiem z cytryny. Żelatynę rozpuścić w mleku, przestudzić i wymieszać z bananami. Gotową masę wyłożyć w pierścienie na krążek z ciasta czekoladowego i przykryć biszkoptem nasączonym rumem.

masa kokosowa
Żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie i ostudzić. Śmietanę ubić z cukrami na sztywno, dolać zimną żelatynę i połączyć z wiórkami kokosowymi. Całość wyłożyć na biszkopty i przykryć ciastem czekoladowym.

kiwi
Galaretki rozpuścić w gorącej wodzie i ostudzić. Kiwi obrać,  pokroić w plastry i wrzucić do wrzątku na 2-3 minuty (dzięki temu galaretka nam stężeje - inaczej nic z tego). Ostudzić, pokroić na mniejsze kawałki i ułożyć na cieście czekoladowym. Zalać tężejącą już galaretką i lekko docisnąć nasączonym biszkoptem.

Na koniec wierzch pokryć bitą śmietaną i udekorować np. czekoladą. Odstawić na kilka godzin do lodówki.

Smacznego.