Kategorie

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżowe. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 stycznia 2014

Bułeczki kapuściane


Bardzo dobre, puchate bułeczki. Doskonałe same i jako dodatek np. do barszczyku. Spokojnie zachowują świeżość do następnego dnia. Farsz kapuściany jest przepyszny. Godne polecenia. Jeżeli nie macie maku można ich tylko posmarować jajkiem i wyjdą równie ładne. Coś czuję, ze pojawią się na następnej imprezce domowej w większej ilości, mniejszych sztuk :)

Składniki:

ciasto:

  • 50 dag mąki pszennej
  • 1/2 szklanki letniego mleka
  • 1/2 szklanki letniej wody
  • 2 łyżki oleju
  • jajko
  • łyżeczka soli
  • 30 g drożdży
farsz:
  • 30 dag kapusty kiszonej
  • 2 średnie cebule
  • 15 dag boczku
  • sól
  • pieprz
  • kminek (jeżeli nie było w kapuście)
  • roztrzepane jajko do posmarowania
  • mak do posypania
Wykonanie:

Do miseczki wlewamy letnie mleko. Kruszymy do niego drożdże, dodajemy cukier i mieszamy. Gdy wszystko się rozpuści dodajemy dwie łyżki mąki, ponownie mieszamy i odstawiamy do wyrośnięcia na około 20 minut. W tym czasie przesiewamy sobie do sporej miski resztę mąki i dodajemy do niej sól. Następnie wbijamy jajko i wlewamy olej. Dodajemy nasze wyrośnięte drożdże i mieszamy. Dolewając stopniowo letnią wodę zagniatamy gładkie elastyczne ciasto. Odstawiamy je pod przykryciem w ciepłe miejsce na około godzinę do wyrośnięcia.
W tym czasie kroimy drobno cebulkę i boczek i przesmażamy razem na złoty kolor. Kapustę siekamy, dodajemy do cebulki z boczkiem i smażymy do zmięknięcia. Przyprawiamy do smaku solą, pieprzem i kminkiem, pamiętając o tym że ciasto złagodzi nam smak farszu. Odstawiamy do przestygnięcia.
Gdy nasze ciasto jest pięknie wyrośnięte zagniatamy do ponownie i dzielimy na 12 równych części. Każdą część formujemy na nieduży okrąg, na środku nakładamy farsz (około 2 łyżek). Składamy w kopertkę i zaklejamy brzegi, powinien nam wyjść mniej więcej kwadrat. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia łączeniami do dołu. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 20 minut. Po tym czasie smarujemy roztrzepanym jajkiem i sypiemy makiem. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 190 stopni, według przepisu około 25 minut, u mnie wystarczyło 15, do złotego koloru. Studzimy na kratce.

Smacznego.


środa, 11 grudnia 2013

Bułeczki śledziowe


Przepis zdecydowanie dla miłośników śledzi. Dobrze jest też nie mieć w domu w czasie pieczenia nikogo kto  ich nie lubi . Dla mnie są boskie w smaku. Miśka natomiast w ogóle nie przekonały. Idealnie smakują z samym majonezem lub z sałatką jarzynową. Są też dobrym dodatkiem do czystego barszczyku czerwonego. Im krócej wyrabiamy po dodaniu śledzi tym mniej mąki trzeba dosypać i więcej zostaje ładnych kawałków rybki. Według przepisu powinno nam wyjść dwadzieścia sztuk, mnie wyszło 12 większych :)

Składniki:

  • 300 g (3-4 płaty) filetów śledziowych a'la matias
  • 20 g drożdży
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2-2,5 szklanki mąki
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 3 łyżki oliwy
  • 1/2 szklanki ciepłej wody
Wykonanie:

Drożdże rozcieramy z cukrem na płyn. Dodajemy do nich dwie łyżki mąki i wlewamy lekko podgrzane mleko. Odstawiamy na około 15 minut. Śledziki płuczemy z zalewy, wycieramy ręcznikami papierowymi i kroimy w małą kostkę. Dwie szklanki mąki łączymy z wyrośniętymi drożdżami, dodajemy sól i około 1/3 szklanki wody. Wyrabiamy ciasto, po czym dokładamy śledzie oraz oliwę i wyrabiamy ponownie. Teraz w zależności od tego czy ciasto mamy za rzadkie czy za gęste, albo dosypujemy mąki, albo dolewamy wodę. Moje ciasto wyszło mocno klejące, więc dosypałam całą mąkę. Wyrobione odstawiamy pod przykryciem w ciepłe miejsce na około 30 minut. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni, blaszki wykładamy papierem do pieczenia. Dłońmi oprószonymi mąką formujemy nieduże bułeczki i układamy je na blaszce. Pieczmy na złoty kolor około 15 minut. Studzimy na kratce.

Smacznego.


czwartek, 1 sierpnia 2013

Czekoladowy wieniec drożdżowy


 Od kiedy zobaczyłam przepis na czekoladowe ciasto drożdżowe tutaj cały czas za mną chodziło. Piekłam całe mnóstwo rzeczy w między czasie, ale jak wczoraj zostały mi wiśnie, to już wiedziałam że dłużej się mu nie oprę. Drożdżowe ciasto to jest to. Mam to po Tatusiu :). Doskonale się skomponowało z wiśniami i resztką czekolady, która ukryła się w szafce.

Składniki:
  • 1 opakowanie suchych drożdży (8 g)
  • 120 ml ciepłej wody
  • 30 g roztopionego masła
  • 120 ml mleka
  • 55 g cukru
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 25 g kakao
  • 400 g mąki + do podsypania

  • 350 g wiśni
  • 55 g mlecznej czekolady
  • 60 g brązowego cukru
  • 70 g białego cukru
 Wykonanie:

W miseczce mieszamy drożdże z ciepłą wodą i 1/2 łyżeczki cukru. Odstawiamy na kilka minut. W dużej misce ubijamy rozpuszczone masło z mlekiem, cukrem, jajkiem i solą. Do tego dolewamy drożdże i ubijając hakami na najniższych obrotach dodajemy partiami mąkę przesianą z kakaem. Gdy masa zrobi się jednolita i zacznie odklejać się od ścianek miski przekładamy ją na oprószoną mąką stolnicę i podsypując zagniatamy na gładkie elastyczne ciasto. Gotowe zbijamy w kulę i odkładamy do miski wysmarowanej oliwą (ciacho obrócić w misce by obtoczyło się w oliwie). Miskę z ciachem przykrywamy folią spożywczą i ściereczką. Odstawiamy na około dwie godzinki do podwojenia objętości. Po tym czasie wykładamy ciasto z powrotem na stolnicę i rozwałkowujemy na prostokąt mniej więcej 30x40 cm. Posypujemy go mieszanką cukrów białego i brązowego, układamy wydrylowane wiśnie, zasypujemy posiekaną czekoladą i chwytając za dłuższy bok zwijamy w ciasną roladkę. Końce rolady ściskamy palcami by się nie rozchodziły. Za pomocą ostrego noża rozcinamy wzdłuż na pół nie docinając do końca. Rozchylamy obydwie połówki tak by ich środek był na wierzchu i zawijamy jedną na drugą tak by powstał zgrabny warkocz :). Lekko natłuszczamy okrągłą blachę o średnicy 24 cm. Umieszczamy jeden koniec warkocza po środku blachy i zawijamy resztę dookoła niego. Przykrywamy całość folią i odstawiamy na około pół godziny do podrośnięcia. Pieczemy w 170 stopniach przez około 45 minut. (proponuję pełną blaszkę do pieca - wiśnie mogą i na pewno puszczą sporo soku)
Wiśnie i czekoladę możemy zastąpić czymkolwiek co przyjdzie nam do głowy.

Smacznego.


środa, 17 lipca 2013

Pizza na cieniutkim cieście


Zawsze byłam przekonana, że jak pizza to tylko na grubym cieście. Jakże się myliłam… Do pewnego momentu trafiałam na pizzerie, gdzie cienkie ciasto, to po prostu zwykle ciasto tylko cieniej rozciągnięte. Wszystko się zmieniło po wyjściu do Trattorii. Tam spotkałam się z idealną cienką pizzą. Zakochałam się już w pierwszym momencie. Zaraz po powrocie do domu zaczęłam szukać tak samo doskonałego przepisu. Gdy już się prawie poddałam, znudzona nie powodzeniami, trafiłam na wspaniała stronę… Dzięki Kwestii Smaku i temu przepisowi moja nadzieja ożyła. Podjęłam ostatnią próbę i stało się… osiągnęłam ideał w domu!! Robiłam tą pizze już wiele razy z różną wariacją składników na wierzchu i zawsze wychodzi idealnie. I jedno jest zaskakujące im mniej składników na górze ty jest lepsza! Polecam.

Składniki:
  • 300 g mąki pszennej + 3 łyżki
  • 100 g mąki krupczatki + do podsypywania
  • 40 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżki oliwy
  • 250 ml wody
  • ulubione dodatki
Wykonanie:

Podgrzaną ale nie gorącą wodę, drożdże, cukier i trzy łyżki mąki mieszamy razem w miseczce i odstawiamy do wyrośnięcia. Mąki przesiewamy razem z solą do michy. Mieszając łyżką dodajemy wyrośnięty zaczyn. Po połączeniu dodajemy oliwę i wyrabiamy rękami. Wstępnie wyrobione ciacho przerzucamy na stolnicę i wyrabiamy około dziesięć minut aż będzie gładkie i elastyczne. Zbijamy je w kulę i odstawiamy w misce do podwojenia objętości. Po tym czasie dzielimy je na pięć równych części. Każdą z nich wałkujemy na placek średnicy około 25 cm. (wyjdzie bardzo cieniutkie) i na wysypanej krupczatką desce (chodzi o to by łatwo się z niej zsuwała) wraz z ulubionymi składnikami na wierzchu przekładamy na blachę do piekarnika nagrzanego na max. Blachę nagrzewamy razem z piecem. Pieczemy około 10 - 15 minut (do zrumienienia brzegów).

Smacznego.


środa, 3 lipca 2013

Foccacia z czereśniami


Lubicie czereśnie? Ja uwielbiam, choć nie zjem bez zajrzenia do środka czy nie ma lokatora.Przekąska a może deserek? Sama nie wiem. Ten przepis wpadł mi w oko w ostatnim miesięczniku Biedronkowym. Bardzo dobry. Pomimo tego, że lekko mi się zapadła pod wpływem soku w smaku jest doskonała. Najlepsza chyba jeszcze na ciepło, choć na drugi dzień na śniadanie równie pyszna. Kolejny przepis z czereśniami do powtórzenia.

Składniki:
  • 300g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka drożdży instant
  • 1 szklanka wody
  • 3 łyżki oliwy
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2 1/2 łyżki cukru
  • 150g ciemnych czereśni
Wykonanie:

Czereśnie myjemy i pozbawiamy pestek. Mąkę mieszamy z 1/2 łyżeczki cukru, drożdżami i solą. Wyrabiamy ciasto powoli wlewając powoli wodę. Wyrobione gładkie i elastyczne ciasto odstawiamy pod przykryciem do podwojenia objętości.
Spód od średniej tortownicy smarujemy oliwą. Ciacho dzielimy na dwie części. Pierwszą rozciągamy na blaszce na niezbyt gruby placek, skrapiamy łyżką oliwy, układamy na nim połowę czereśni i posypujemy łyżką cukru. Przykrywamy to wszystko rozciągniętą drugą połową ciacha. Powtarzając czynności z pierwszego placka powinniśmy osiągnąć widok cudownego placuszka z czereśniami na wierzchu.
Pieczemy przez 15 minut w temperaturze 180 stopni.

Smacznego.


środa, 12 czerwca 2013

Drożdżówka z brzoskwiniami



Doskonały przepis na wykorzystanie owoców. Zostało mi kilka brzoskwiń, po szale zakupowym, a drożdżówka zawsze u mnie pójdzie. Bardzo dobra, super rośnie, dzięki bułce tartej nie nasiąka sokiem z owoców, świetnie się przechowuje. Doskonale się sprawdza jako śniadanie do kawki...

Składniki:
  • 125 ml mleka
  • 15 g świeżych drożdży
  • 275 g mąki
  • 25 g masła
  • 90 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • jajko
  • 3 łyżki bułki tartej
  • 6 sztuk śliwek, moreli itp
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
Wykonanie:

Mleko podgrzać. Dodać pokruszone drożdże, 2 łyżki mąki i łyżeczkę cukru pudru. Rozmieszać i odstawić do wyrośnięcia. Masło rozetrzeć w misce z mąką i 40 g cukru pudru na okruszki. Dodać jajko, sól i drożdże. Wyrobić miękkie elastyczne ciasto ( moje cały czas lekko się kleiło do ręki). Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na około 30 minut, do podwojenia objętości. Foremkę o wymiarach 23x23 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto wyjąć na wysypaną mąką stolnicę, chwilkę pozagniatać, po czym rozwałkować i wyłożyć dno brytfanki, robiąc wyższe brzegi. Resztę cukru pudru wymieszać z cynamonem. Ciasto posypać bułką tartą i połową cukru, Ułożyć przekrojone na pół owoce, cięciem do ciasta. Posypać pozostałym cukrem z cynamonem. Odstawić na około 15 minut do podrośnięcia. Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Wstawić ciasto i piec około 40 minut.

Smacznego.


czwartek, 30 maja 2013

Rogaliki z migdałami


Bardzo dobre rogaliki z przepysznym nadzieniem. Mięciutkie i delikatne w smaku. Doskonałe do popołudniowej herbatki, najlepiej w większym gronie, bo wychodzi ich sporo (mnie dziś wyszło 64 rogaliki). Spokojnie mogą poleżeć kilka dni, tylko kto da radę się powstrzymać przed zjedzeniem wszystkich...

Składniki:

ciasto:
  • 1/2 kg mąki
  • 3 jajka
  • 20 g drożdży
  • 250 g margaryny
  • 5 łyżek śmietany
  • szczypta soli
  • 64 g cukru waniliowego (2 duże opakowania)
nadzienie:
  • 200g mielonych migdałów
  • 1/2 szklanki mleka
  • 100g żurawiny suszonej
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 1-2 łyżki soku z cytryny
Wykonanie:

Składniki nadzienia mieszamy i odstawiamy. Na stolnicę przesiewamy mąkę i siekamy ją z margaryną. Drożdże rozcieramy z cukrem waniliowym, po czym dodajemy do nich jajka i śmietanę. Mieszaninę wlewamy do zrobionego w mące wgłębienia, solimy i zarabiamy ciasto. Gotowe odstawiamy na minimum 2 godziny do lodówki. Po wyjęciu z lodówki ciasto wałkujemy na mocno podsypanej mąką stolnicy na okrągły placek o grubości około 3 mm. Kroimy go na 8 trójkątów, na szerszym końcu każdego trójkąta nakładamy nadzienie i zwijamy. Formujemy rogaliki i układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce. Pieczemy około 10-12 minut, do zezłocenia, w temperaturze 180 stopni. Studzimy na kratce i obficie posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego.


niedziela, 26 maja 2013

Tsoureki



Tsoureki po mojemu... przepis wzięty z tej strony. Wprowadziłam jednak swoje modyfikacje, po części dla tego że nie miałam dostępu do oryginalnych składników, a po części dla tego że nie dawałam sobie z nim rady. No i wygląd odbiega znacznie od tego co miałam chęć uzyskać. Smak jednak jest pyszne( jak dla mnie) i szczypiące w język( jak dla Miśka). Na pewno popróbuje z nim jeszcze, podmienię przyprawy, dodam wanilię i podmienię mąkę na chlebową (o ile dostane u siebie). Pomimo tego że wygląd nie jest idealny, to i tak jestem z nas dumna, że daliśmy radę zrobić warkocz z sześciu wałeczków i się nie zakręciliśmy.
przepis podaje zgodny ze stroną z której był, moje zmiany w nawiasach.

Składniki:
  • 500g mąki do tsoureki ( u mnie zwykła mąka biała)
  • 1 saszetka suszonych drożdży (u mnie 30 g świeżych)
  • 250 ml pełnotłustego mleka
  • 150 g drobnego cukru ( dałam puder)
  • 1 łyżeczka mahlep (skórka z całej pomarańczy)
  • 1 łyżeczka tłuczonej mastihy ( pół łyżeczki kardamonu)
  • 2 jaja w temperaturze pokojowej
  • 70 g margaryny
  • 1 żółtko rozcięczone z wodą do smarowania
  • dowolne dodatki do posypania
Wykonanie:

Z podanych składników wyjdą nam dwa całkiem niezłe bochenki. W bardzo dużej misce umieszczamy mąkę, suche drożdże ( świeże rozrabiamy z łyżką cukru na płyn i pozwalamy popracować), skórkę z pomarańczy i kardamon. W rondelku, albo mikrofali podgrzewamy margarynę, do roztopienia. Mieszamy ją z cukrem i mlekiem. Jak przestygnie to wlewamy ją do miski z mąką i dodajemy jajka roztrzepane widelcem. Łączymy składniki i wyrabiamy. W oryginalnym przepisie autorka używa szpatułki i dolewa oliwy, ale ja zaczęłam w tym momencie dosypywać mąkę, bo było to strasznie lejące i nie widziałam możliwości zrobienia z tego czegokolwiek, poza wylaniem do jednej większej foremki. Ciasto ma być gładkie i dość sztywne, żeby dało się z niego formować wałeczki. Gotowe zostawiamy przykryte folią spożywczą i ręcznikiem do rośnięcia na noc, lub wkładamy do nagrzanego do 40 stopni pieca. Powinno podwoić objętość. U mnie przez noc powiększyło się mniej więcej czterokrotnie. Ciasto jest wyrośnięte odpowiednio jeżeli po zanurzeniu w nim palca pozostanie otwór, który się nie zamknie. Po wyrośnięciu uderzamy ciasto z pięści i ponownie chwilkę zagniatamy na dobrze podsypanej mąką stolnicy, ciasto powinno być miękkie, elastyczne i odrobinę lepkie. Ważymy go i dzielimy na 12 równych części. Na jeden bochenek potrzebujemy 6 wałeczków o długości około 30 cm. Ja robiłam warkocze zgodnie z filmikiem na stronie przepisu. Każdy warkocz umieszczamy na papierze do pieczenia i odstawiamy do podrośnięcia( ma podwoić objętość). Po tym czasie pierwszy bocheneczek smarujemy delikatnie jajkiem i obsypujemy wybranymi dodatkami ( drugi smarujemy też zaraz przed włożeniem). Pieczemy w temperaturze 200 stopni około 12-15 minut. Studzimy na kratce i wcinamy.

Smacznego.


środa, 17 kwietnia 2013

Drożdżówki wytrawne


Szybki wgląd w lodówkę, co by tu na jutrzejsze śniadanie? O są jeszcze drożdże... Hmmm, ale na słodko? Znowu? Co to, to nie!! Więc myślę dalej. Jest szpinak, zapas sera białego, o i suszone pomidory... Do zakręconej zabawy dołączył się jeszcze łosoś i jutrzejsze śniadanie wyszło genialnie. Uwielbiam szpinak, a już w połączeniu z ciastem drożdżowym, poezja.

Składniki:

ciasto:
  • 500 g mąki pszennej
  • 20 g drożdży świeżych
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 5 pomidorków suszonych
  • 1 jajko
  • 1 szklanka letniego mleka
nadzienie:
  • 1/2 paczki mrożonego szpinaku
  • 1 łyżka masła
  • 4 ząbki czosnku
  • 100 g łososia wędzonego
  • 250  sera białego
  • sól
  • pieprz
  • chilli
  • estragon
Wykonanie:

W miseczce rozcieramy drożdże z cukrem, odrobiną mleka i łyżeczką mąki. Zostawiamy do podrośnięcia. Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy oliwę, jajko, sól, pokrojone drobno pomidorki i drożdże. Dolewając mleko wyrabiamy gładkie nieklejące się ciasto. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia. W tym czasie przygotowujemy nadzienie. Na patelni rozmrażamy pod przykryciem szpinak. Do rozmrożonego dodajemy masło i czosnek, chwilka podsmażamy. Dokładamy łososia, następnie po chwili ser i przyprawy. Chwilkę mieszamy i zdejmujemy z ognia. Wyrośnięte ciasto wyjmujemy z miski natłuszczonymi rękami, chwilkę wyrabiamy i rozwałkowujemy na spory prostokąt( u mnie był około 50x30 cm). Nakładamy nadzienie i zwijamy wzdłuż dłuższego boku. Tniemy ostrym nożem na 2-3 cm paski. Układamy w brytfance wyłożonej papierem do pieczenia ślimaczki cięciem do dołu, zachowując około 1 cm przerwy między nimi. Zostawiamy do podrośnięcia. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni około 30 minut.

Smacznego.


poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Baba drożdżowa z rodzynkami w czekoladzie



Wspaniała babeczka. Bardzo delikatna. Wzorowana była na przepisie z bloga Moje Wypieki, który uwielbiam. Ciasto drożdżowe samo w sobie jest doskonałe, a z rodzynkami w czekoladzie to już mistrzostwo świata. No i zdecydowanym plusem, jak dla mnie, jest robienie w malakserze, choć spokojnie można ją zrobić ręcznie, trzeba tylko mieć więcej czasu i chęci...

Składniki:
  • 250 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 60 g cukru pudru
  • 20 g drożdży
  • 1 jajko
  • 50 g masła
  • 100 ml mleka
  • 280 g rodzynek w czekoladzie
  • masło i kasza manna do wysypania formy
Wykonanie:

Drożdże rozcieramy z łyżką cukru pudru na płyn, dodajemy odrobinę ciepłego mleka i odstawiamy by podrosły. Do misy malaksera wsypujemy mąkę, dodajemy jajko, cukier, rozpuszczone masło, resztę mleka i wyrośnięte drożdże. Miksujemy do uzyskania gładkiego, nieklejącego się ciasta i zostawiamy w misce do podwojenia objętości. Po tym czasie jeszcze sekundkę miksujemy i wykładamy na oprószoną mąką stolnicę. Rozwałkowujemy na prostokąt i posypujemy rodzynkami, lekko wgniatając je w ciasto. Wwszystko zwijamy w roladę. Przekładamy do wysmarowanej masłem i wysypanej kaszą manna formy z kominkiem i odstawiamy do ponownego wyrośnięcia. Gotowe pieczemy około 20 minut w 200 stopniach. Po upieczeniu wyjmujemy na kratkę i studzimy.

Smacznego.



czwartek, 7 marca 2013

Parówki w cieście


Niby najzwyklejsze w świecie parówki w cieście a jednak takie jakby trochę inne. Ciasto krucho drożdżowe jest strasznie sycące. Wspaniała propozycja na ciepłą kolację. Ciekawy wygląd skusi nawet najbardziej zatwardziałego niejadka.

Składniki:
  • 30 dkg mąki pszennej
  • 1/2 szklanki śmietany
  • 2 dkg drożdży
  • 10 dkg margaryny
  • 2 żółtka (białek nie wyrzucać)
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • sól
  • 8 parówek
  • zioła lub przyprawy do posypania wierzchu (jakie kto lubi)
  • starty żółty ser
Wykonanie:

Drożdże rozetrzeć z cukrem. Mąkę przesiać na stolnicę, dodać margarynę, szczyptę soli i posiekać nożem. Następnie dodać żółtka, całe jajo, drożdże i śmietanę. Wyrobić gładkie ciasto. Odstawić przykryte ściereczką do wyrośnięcia. Wyrośnięte ciasto podzielić na osiem części. Sposób składania podpatrzony na stylowi.pl (patrz zdjęcie poniżej). Gotowe ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wierzch posmarować roztrzepanymi białkami, posypać startym serem i ziołami. Piec w temperaturze 180 stopni przez około 20 minut (do zrumienienia ciasta).

Smacznego.


środa, 27 lutego 2013

Drożdżowa rolada jabłkowa


Chodziło za mną ciasto drożdżowe a przepis taty na pyszną drożdżówkę, po lekkiej modyfikacji, okazał się doskonałą baza do rolady. Pomimo tego, że robiłam ją wczoraj nadal jest miękka i puszysta. Wspaniała na zimno jak i na gorąco zaraz po upieczeniu. Coś czuje że często będziemy do niej wracać z różnymi wariacjami nadzienia jak i w wersji "beznadziejnej".

Składniki:

Ciasto:
  • 3 1/2 szklanki mąki 
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1 szklanki mleka
  • 1/3 kostki margaryny
  • 1/3 kostki drożdży
  • 1 jajko
  • szczypta soli
Nadzienie:
  • 6 jabłek
  • 3 łyżki cukru
  • cynamon (do smaku)
  • 1/2 szklanki rodzynek
  • skórka z 1/2 cytryny

  • 1 jajko
  • cukier puder do posypania
Wykonanie:

Drożdże,  ciepłe mleko, cukier i 1 łyżkę mąki wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce na około 15 minut. Mąkę przesiać razem z solą, dodać drożdże, roztopiony, ostudzony tłuszcz i jajo. Wyrobić ciasto. Odstawić do podwojenia objętości. Jabłka obrać, 4 sztuki zetrzeć na tarce o grubych oczkach i przesmażyć razem z cukrem, rodzynkami i cynamonem. Pozostałe dwie sztuki pozbawić gniazd nasiennych, pokroić w kostkę i połączyć z przesmażonymi jabłkami. Po wyrośnięciu ciasto rozwałkować na prostokąt grubości około 5 mm. Wyłożyć nadzienie i zrolować. Rolada wychodzi bardzo duża, więc trzeba ją przeciąć na pół albo zawinąć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wierzch posmarować roztrzepanym jajkiem. Piec w temperaturze 180 stopni przez około 25 minut. Upieczone posypać cukrem pudrem.

Smacznego.


sobota, 9 lutego 2013

Pizza Miśka



W związku z tym że dziś mamy międzynarodowy dzień pizzy, mój Miśko wyrzucił mnie z kuchni i zają się tym co mu wychodzi najlepiej, czyli ciastem drożdżowym. Podstępny typ nic nie mówiąc delikatnie zmodyfikował swój przepis na ciasto... wyszło pysznie. Ciasto jest fantastycznie puszyste i aromatyczne. Całość komponuje się wręcz cudownie. Polecam.

Składniki:
  • 700 g mąki
  • 35-50 g drożdży
  • 2 łyżeczki cukru
  • 2 łyżeczki soli
  • 4-5 łyżek oliwy z oliwek
  • 2 x 200 ml letniej wody (dzisiaj zamiast wody było jasne piffko - wyszło cudnie)
Z podanych składników ciasto wychodzi grube i puszyste na dużą blachę wsuwaną do pieca wym: 36x36. Jeśli ktoś jednak woli do pizzy cienkie ciacho to wystarczy dać składników po połowie.

 Na wierzch co kto lubi :)
U nas tym razem pojawili się:
  • pierś z kurczaka ( została po obiedzie) pokrojona w drobną kostkę
  • cebula w piórkach
  • 3 posiekane ząbki czosnku
  • ser pleśniowy camembert
  • starty żółty ser
  • suszona bazylia (do posypania na wierzchu)
  • koncentrat pomidorowy na spód
Wykonanie:

Drożdże pokruszyć do miseczki i rozmieszać z cukrem i 200 ml wody. Odstawić w ciepłe miejsce by zaczęły pracować (troszkę podrosną i przeraźliwie się spienią).  Mąkę przesiać, dodać sól, oliwę i rozczyn drożdżowy. Wyrobić ciasto dolewając resztę wody. Odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Rozciągnąć na blaszce wysmarowanej oliwą i poukładać co kto lubi. Piec w temperaturze 180 stopni przez 15 - 25 min. (aż brzegi zaczną się rumienić).

Smacznego.


czwartek, 7 lutego 2013

Pączki


Miało nie być pączków ale Miśko się zbuntował. Pewny, sprawdzony przepis zaczerpnięty z wykopalisk rodzinnych. Może nie wyglądają okazale lecz gwarantuję że w każdym calu nadrabiają smakiem. Zdjęcia pewnie wyglądałyby dużo lepiej lecz fotografowane okazy znikały zanim zdążyłam się chociaż odezwać.

Składniki:
  • 1/2 kg mąki
  • 5 żółtek
  • 5 dkg drożdży
  • około 1 szklanki letniego mleka
  • 8 dkg cukru
  • cukier waniliowy
  • 8 dkg rozpuszczonego masła
  • szczypta soli
  • 1 łyżka spirytusu
  • marmolada różana
  • olej do smażenia
  • cukier puder
Wykonanie:
Drożdże rozrobić z jedną łyżką cukru, jedną łyżką mąki i jedną łyżką mleka. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Żółtka utrzeć z resztą cukru na puszystą masę. Mąkę przesiać do miski, połączyć z wyrośniętymi drożdżami, utartymi z cukrem żółtkami i mlekiem. Wyrobić ciasto. Pod koniec wyrabiania dodać roztopiony (chłodny) tłuszcz. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Ciasto wałkować na grubość około 1 1/2 cm i wykrawać szklanką ładne krążki. Odłożyć jeszcze na chwilę do wyrośnięcia. Smażyć w głębokim oleju na złoty kolor. Jeszcze ciepłe napełniać przy użyciu szprycy marmoladą różaną (jak to kiedyś ktoś powiedział pączki dzielimy na te z nadzieniem różanym i beznadziejne) i posypywać cukrem pudrem lub lukrować.

Smacznego.